Biegam z wypiekami

Czyli coś o łączeniu pasji… wypiekach tych kulinarnych i tych po bieganiu. O najlepszej diecie dla uwielbiaczy ciastków … bieganiu i o najsmaczniejszej motywacji dla biegaczy.. ciastach, ciastkach i ciasteczkach … no i tortach, bo od tortów się zaczęło…

Kilometr osiemdziesiąty … o Kownie i Citadele Kauno Maratonas … na 10 km:)

Post będzie zdecydowanie podróżniczy z akcentem biegowym… w końcu biegam z wypiekami:) Kowno, dawna stolica Litwy. Znajduje się około 400 kilometrów od Warszawy. Drugie co do wielkości miasto na Litwie. Malowniczo położone między rzkami – Niemnem i Wilią. Ze Starym […]

Czytaj dalej

Kilometr siedemdziesiąty dziewiąty … o Półmaratonie w Białymstoku i … nowych zdrowotnych odkryciach…

To miała być mega aktywna majówka na Podlasiu … rower, bieganie, zawody… Z roweru wyszło tyle, że pojechałam do Supraśla na lody… ale nie narzekam, bo było fajnie i smacznie:) No i rodzinnie! Ale w międzyczasie wpadła również wycieczka do […]

Czytaj dalej

Kilometr siedemdziesiąty ósmy … o 110 kilometrach pieszo we Włoszech + kolejnych 550 kilometrach w autobusie…

Włoska Świąteczna Przygoda! Attention! Notka mocno podróżnicza z dobrym jedzeniem w tle:) Sobota, 20.04.2019r – dzień pierwszy Samolot – godzina 6:15, Wizzair, cena biletu w obie strony (z WDC, tylko z bagażem podręcznym) – 280 zł… drogo. Jak na Wizz […]

Czytaj dalej

Kilometr siedemdziesiąty siódmy… o bieganiu… z wypiekami:)

Jedna notka na miesiąc… nie jest źle, ale nie powiedziałabym, aby było jakoś nadzwyczajnie świetnie:) Staram się… mam nadzieję, że mimo wszystko doceniacie:) Wróciłam do biegania na dobre… Choć nie powiedziałabym, aby było idealnie. Bo przecież jak nie z jednej […]

Czytaj dalej

Kilometr siedemdziesiąty szósty… o lepszym życiu i … Barcelońskiej przygodzie … z wypiekami!

Zacznę od przyjemności, choć w zasadzie cały wpis powinien być przyjemny:) Barcelona! Dawno wyczekana, wymarzona, chciana… doczekała się realizacji! Dotarcie do Barcelony nie jest trudne i najwygodniej, oczywiście, polecieć samolotem. A tanie linie lotnicze dają sporo możliwości i niezłe ceny. […]

Czytaj dalej

Kilometr siedemdziesiąty piąty… o badaniach, anemii, diecie i… dobrych treningach. A na podwieczorek … Spotkanie podróżniczo-kulinarne – Bajkał!

[Wtorek, 19.02.2019] … Od środka zacznę. Pozwólcie. Bo endorfiny we mnie buzują, skaczą, wiercą się świdrują! Bo pobiegałam. Prawie 10 km. Trening zadany wolno, wyszedł trochę szybciej… ja? szybciej? jak to? A ostatnio wydawało mi się, że szybciej nie mogę, […]

Czytaj dalej

Kilometr siedemdziesiąty czwarty… Predathlon Sirvis Ice 2019

Zapisałam się dawno temu… i to „dawno” nadeszło 19.01.2019… Z opowieści dokładnie wiedziałam, że nie ma innej opcji… że będzie fajnie, najlepiej, ciekawie, nie nudno, sympatycznie, kameralnie… Coś w tym jest. Im bardziej kameralny bieg, tym ludzie weselsi, sympatyczniejsi, radośniej […]

Czytaj dalej

Kilometr siedemdziesiąty trzeci … zakochałam się w Warszawie…

Warszawa… taka zwykła, codzienna, szara, czasem brudna, pełna smogu, czasem słonecznie żywa i dostojnie piękna. Każdy w Warszawie znajdzie coś dla siebie. A ja… ja kolejny raz się zakochałam … tym razem w Warszawie. Dawno, w zasadzie nigdy nie spędziłam […]

Czytaj dalej

Kilometr siedemdziesiąty drugi – o ciężkich treningowych kilometrach i przedświątecznym akcencie podróżniczym… w Rydze:)

Dzień dobry! Dawno mnie tutaj nie było… a jak mnie nie było to… cierpiałam:) Hehehhe… i to na własne życzenie:) Tak! Rozpoczęłam treningi z obozybiegowe.pl (wróciłam do źródeł):) I bardzo jestem zadowolona, bo pakiet combo (plan biegowy, siłownia i zajęcia […]

Czytaj dalej

Kilometr siedemdziesiąty pierwszy … moja włoska przygoda…

Wróciłam tylko na jeden dzień. Nawet nie na całą dobę. Na początku planowania nawet nie było na to pomysłu, ale w międzyczasie pojawił się tani bilet do Bergamo. A o Bergamo dużo dobrego słyszałam. Nie zastanawiałam się dłużej niż 5 […]

Czytaj dalej