Biegam z wypiekami

Wysłane przez: admin

Kilometr osiemdziesiąty trzeci … co ciekawego znajduje się obok Petersburga… albo kawałek dalej:)

W Obwodzie Leningradzkim spędziłam 8 pełnych dni. Te dni przed maratonem można uznać za relaksik, właściwe zwiedzanie rozpoczęło się zaraz po:) Pierwsza wycieczka… Wyborg. Wyborg to miasto należące do Rosji, ale zdecydowanie nie jest ono rdzennie rosyjskim miastem. W ogóle […]

Czytaj dalej

Kilometr osiemdziesiąty drugi… Mój Petersburg… czyli notka z serii „zakochałam się … tym razem w Sankt Petersburgu”:)

… mimo że byłam tam już trzeci raz! Nie pojechałabym pewnie do Petersburga, gdybym nie poznała Igora 😉 Tak, wiem, słodzę i się powtarzam, ale prawda jest właśnie taka. Byłam tam przecież dwa razy, a świat jest tak wielki… Ale […]

Czytaj dalej

Kilometr osiemdziesiąty pierwszy … o White Nights Marathon.

Będzie stosunkowo krótko, na tyle ile się uda, gdyż… pominę zwiedzanie miasta, Petersburgowi należy się oddzielna notka! Zdecydowanie! Szczególnie, że tyle emocji się tu wzbudziło, że nie wiem jak to zmieścić w słowach… muszę przetrawić:D A potem skrócić i streścić, […]

Czytaj dalej

Kilometr osiemdziesiąty … o Kownie i Citadele Kauno Maratonas … na 10 km:)

Post będzie zdecydowanie podróżniczy z akcentem biegowym… w końcu biegam z wypiekami:) Kowno, dawna stolica Litwy. Znajduje się około 400 kilometrów od Warszawy. Drugie co do wielkości miasto na Litwie. Malowniczo położone między rzkami – Niemnem i Wilią. Ze Starym […]

Czytaj dalej

Kilometr siedemdziesiąty dziewiąty … o Półmaratonie w Białymstoku i … nowych zdrowotnych odkryciach…

To miała być mega aktywna majówka na Podlasiu … rower, bieganie, zawody… Z roweru wyszło tyle, że pojechałam do Supraśla na lody… ale nie narzekam, bo było fajnie i smacznie:) No i rodzinnie! Ale w międzyczasie wpadła również wycieczka do […]

Czytaj dalej

Kilometr siedemdziesiąty ósmy … o 110 kilometrach pieszo we Włoszech + kolejnych 550 kilometrach w autobusie…

Włoska Świąteczna Przygoda! Attention! Notka mocno podróżnicza z dobrym jedzeniem w tle:) Sobota, 20.04.2019r – dzień pierwszy Samolot – godzina 6:15, Wizzair, cena biletu w obie strony (z WDC, tylko z bagażem podręcznym) – 280 zł… drogo. Jak na Wizz […]

Czytaj dalej

Kilometr siedemdziesiąty siódmy… o bieganiu… z wypiekami:)

Jedna notka na miesiąc… nie jest źle, ale nie powiedziałabym, aby było jakoś nadzwyczajnie świetnie:) Staram się… mam nadzieję, że mimo wszystko doceniacie:) Wróciłam do biegania na dobre… Choć nie powiedziałabym, aby było idealnie. Bo przecież jak nie z jednej […]

Czytaj dalej

Kilometr siedemdziesiąty szósty… o lepszym życiu i … Barcelońskiej przygodzie … z wypiekami!

Zacznę od przyjemności, choć w zasadzie cały wpis powinien być przyjemny:) Barcelona! Dawno wyczekana, wymarzona, chciana… doczekała się realizacji! Dotarcie do Barcelony nie jest trudne i najwygodniej, oczywiście, polecieć samolotem. A tanie linie lotnicze dają sporo możliwości i niezłe ceny. […]

Czytaj dalej

Kilometr siedemdziesiąty piąty… o badaniach, anemii, diecie i… dobrych treningach. A na podwieczorek … Spotkanie podróżniczo-kulinarne – Bajkał!

[Wtorek, 19.02.2019] … Od środka zacznę. Pozwólcie. Bo endorfiny we mnie buzują, skaczą, wiercą się świdrują! Bo pobiegałam. Prawie 10 km. Trening zadany wolno, wyszedł trochę szybciej… ja? szybciej? jak to? A ostatnio wydawało mi się, że szybciej nie mogę, […]

Czytaj dalej

Kilometr siedemdziesiąty czwarty… Predathlon Sirvis Ice 2019

Zapisałam się dawno temu… i to „dawno” nadeszło 19.01.2019… Z opowieści dokładnie wiedziałam, że nie ma innej opcji… że będzie fajnie, najlepiej, ciekawie, nie nudno, sympatycznie, kameralnie… Coś w tym jest. Im bardziej kameralny bieg, tym ludzie weselsi, sympatyczniejsi, radośniej […]

Czytaj dalej